piątek, 22 stycznia 2010

świąteczne wspominki raz jeszcze

Od kilku dni jestem niezmiernie pociągająca (nosem, żeby nie było wątpliwości) ;) Wpisy się wpisują, więc w tzw. międzyczasie postanowiłam wspomnieć na blogu jeszcze Święta, a przede wszystkim wymiankę z tej okazji. Dostałam od Kamali śliczne serwetki szydełkowe (tu je troszkę widać)



Poza tym przecudne płatki śniegu, które zawisły oczywiście po wykrochmaleniu, w oknie. Oto kilka z nich:










Ten ostatni powyższy tworek to moja koślawa frywolitka. Zafascynowała mnie swego czasu ta koronka, ale niestety nie miałam nauczyciela i trochę się poddałam po niezbyt udanych próbach. Ale kiedyś do niej wrócę i się nauczę, bo tą techniką można wyczarować piękne rzeczy!

W naszej rodzinie zawsze śpiewa się w Święta kolędy. I to nie po jednej zwrotce! W ruch idą śpiewniki i kolędujemy! W tym roku chciałam mieć swój. Będzie w użyciu przy świątecznym stole mam nadzieję za rok. W tym roku, jak wiecie, się nie udało. Śpiewałam z niego w chwili wypadku. Uszkodził się tylko nieco w środku, poza tym jest cały :)












Pozdrawiam ciepło wszystkich "pociągających" :))

1 komentarz:

  1. świetny pomysł z tym "kolędnikiem" :) wykonanie cudne :)

    OdpowiedzUsuń

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...