Zainspirowałam się datownikiem Betik z
bloga Lemonade - połączenie stryszkowych papierów
od Żabci z motywem różowej róży, gazą i szarym papierem wydało mi się strzałem w dziesiątkę. Taka jest geneza poniższych karteczek ;-) Pierwsza ślubna (debiutuje na niej mój amorek z Lemonade), druga gratulacyjna - z moją pierwszą próbą gnieciuchowego kwiatka a'la
zuziucha ;-)

Pozdrawiam serdecznie i przesyłam gorące uściski w ten deszczowy i ponury wieczór...